- Tajemnice kaliskich dróg
Tajemnice kaliskich dróg
wtorek, 15 październik 2019
Podczas publicznej prelekcji w auli Czerwonej Szkoły licealiści odkryli już dziewiątą z kolei kaliską tajemnicę, dotyczącą w tym roku historii budowy dróg prowadzących przez i do naszego miasta a dokładnie z trzech bram otoczonego murami warownego grodu nad rzeką Drawicą. Z Bramy Reckiej wędrowano do Recza, z Bramy Kamiennej – do Mirosławca, a z Bramy Młyńskiej do Drawska Pomorskiego jak to pokazuje mapa z 1849 r. Pierwotnie były to polne, często błotniste gościńce, które zaczęto brukować dopiero w połowie XIX wieku.
Pierwszą drogą o nawierzchni utwardzonej kamieniami w 1856 r. była ta prowadząca do Drawna i dalej do Recza. Kursował po niej wówczas codziennie dyliżans poczty pruskiej na trasie ze Stargardu do Piły. Jako drugą wybrukowano w 1882 r. drogę z Kalisza Pomorskiego do Drawska Pomorskiego. Trzeci był gościniec do Mirosławca, który uzyskał kamienną nawierzchnię 14 lat później. Natomiast bezpośrednia szosa do Recza przez Prostynię powstała dopiero na przełomie lat 20. i 30. XX wieku.
W 1906 r. pokryto brukiem szerokim na 2,2 m dwie pierwsze drogi podmiejskie, w tym nieprzypadkowo najpierw do Suchowa i Giżyna, gdyż tam znajdowały się dwa największe w okolicy majątki ziemskie, których właściciele partycypowali w kosztach budowy. Wcześniej wykładano kamieniami wąskie trakty o szerokości zaledwie 1,5 m pomiędzy wsiami. Połączyły one m. in. Suchowo z Poźrzadłem Wielkim (1883-85) oraz Poźrzadło Wielkie ze Starą Studnicą (1885-92). Jako niewymiarowe nie figurują na kolejnej mapie dróg z 1908 r.
Wielce zasłużoną osobą w staraniach o budowę dróg był Gustaw Glahn, właściciel majątku w Starej Studnicy. Dzięki jego działalności władze powiatowe w Drawsku Pomorskim zaczęły inwestować na początku XX wieku także w okolicy Kalisza Pomorskiego. Stało się tak po interwencjach Glahna w urzędach ministerialnych w Berlinie oraz opublikowaniu przez niego broszury o treści krytykującej rozrzutną, nieprzemyślaną oraz błędną politykę powiatowych urzędników. Jako czołowy przykład podał niewłaściwie zrealizowaną przy współudziale funduszy rządowych drogę do Drawska Pomorskiego, której liczne wzniesienia, oblodzone zimą, uniemożliwiają na wiele dni transport towarów. Trasa ta jest trudna także dzisiaj, a pomyślmy co na niej się działo gdy jezdnię pokrywał nie asfalt, lecz oblodzone kamienie, a ładunek ciągnęły końskie zaprzęgi.
Bardzo interesujące są odnalezione przepisy porządkowe obowiązujące na ulicach Kalisza Pomorskiego od 1932 r. (miały obowiązywać do 1960 r.). Otóż mieszkańcy nie mogli suszyć wypranej bielizny na oknach, balkonach i płotach od frontu. Ponadto musieli wywozić wszelkie nieczystości z domów do godz. 7. latem i do godz. 8. zimą. W sezonie letnim nie wolno było palić tytoniu w miejscach publicznych. Natomiast na samej jezdni i chodnikach zabroniono w szczególności gry w piłkę, puszczania latawców, toczenia beczek oraz noszenia kos o niezabezpieczonym ostrzu. A pojazdy o masie powyżej 5,5 ton mogły się poruszać po mieście z maksymalną prędkością 15 km/h.
Odkryte w archiwach dokumenty na temat kaliskich dróg były na tyle interesujące, że dyrektor ZSP Maciej Rydzewski dziękując organizatorom i autorom prelekcji przyznał, iż sam dowiedział się tu wielu nowych rzeczy, ponieważ usłyszał o nich po raz pierwszy. Takie słowa w ustach historyka zabrzmiały jak największy komplement. Bo też faktycznie dzieje Kalisza Pomorskiego kryją wciąż wiele zagadek, które systematycznie, każdego roku od siedmiu lat odkrywają licealiści pod kierunkiem Bogumiła Kurylczyka i Joanny Mączkowskiej.
Z całością prelekcji, licznie ilustrowanej fragmentami nieznanych dotąd dokumentów oraz mapami, można zapoznać się na licealnym portalu: My-Kalisz Pomorski-okolice-świat (www.liceum.kalisz.pl) w zakładce „Nasz przewodnik”. Opracowanie to wykonano w ramach projektu „Kalisz Pomorski w Polsce i Europie - dawniej i dziś”, dofinansowanego przez Burmistrza Kalisza Pomorskiego, a realizowanego przez działające przy kaliskim Liceum Stowarzyszenie „Jesteśmy Razem”.

(ZSP)